Alpiwork i Fabryka Czekolady

fabryka czekolady

Jak dostaliśmy telefon od naszego klienta ze zleceniem czyszczenia i dezynfekcji silosów na czekoladę, czuliśmy się jak Charlie, który wygrał Złoty Bilet. Tydzień nie jedliśmy i przygotowywaliśmy się na spełnienie naszych dziecięcych marzeń. Czekolada! Cała dla Nas!

Oczekiwania vs Rzeczywistość

Na miejscu okazało się, że zamiast Willy Wonki wita nas mrukliwy służbista z portierni ochrony i zamiast wesołych melodii dostajemy cały podręcznik BHP zakładu produkcyjnego. Po dość oziębłym wstępnie uzyskujemy przepustki i możemy zobaczyć krainę mlekiem i czekoladą płynącą. Okazuje się, że sterylne warunki nie pozwalają na zasmakowanie czegokolwiek, natomiast otacza nas, mdlący, gorący zapach czekolady i kakao. Nogi się ugięły, bo jeśli to czuć na zewnątrz zakładu to co się dzieje w silosie?

Czekoladowe piekło

Silos mieścił, bagatela, 10 ton permanentnie podgrzewanej czekolady. Oczywiście przed naszym przyjazdem został opróżniony a podgrzewanie… no właśnie…nie zostało wyłączone, zatem czekała nas praca w temperaturze ok. 70 stopni Celsjusza.
Wspólne czyszczenie silosu było zbyt niebezpieczne, więc podjęliśmy decyzję o wchodzeniu do silosu sztafetowo. Zmiany trwały po około 15-20 minut ze względu na panującą w zbiorniku temperaturę. Przed wejściem do zbiornika zamontowaliśmy system wyciągowy, do którego każda osoba aktualnie będąca w silosie była podpięta, na wypadek zasłabnięcia.
Umycie samego zbiornika myjką wysokociśnieniową zajęło około trzy godziny. Przewody, które wyprowadzały czekoladę ze zbiornika, zamontowane były na wysokości 15 m, więc całość pracy wykonywaliśmy w dostępie linowym. samo czyszczenie przewodów to kolejne dwie godziny pracy w mało sprzyjających warunkach.
No i na koniec zostawiamy wisienkę na tym czekoladowym torcie. Do dezynfekcji użyliśmy preparatów na bazie alkoholu…wysoka temperatura w połączeniu ze środkami dezynfekującymi…zatem jaki jest koniec chyba się domyślacie.
Dotrwałem do odbiorów, a drogi do domu nie pamiętam.

Szkolenia

W całej mojej alpinistycznej historii czyściłem różne zbiorniki, ale chyba żaden nie był tak trudny jak to zlecenie. Bardzo przydatne okazało się szkolenie Confined Space (Praca w ograniczonej przestrzeni). Jeśli sami przyjmujecie takie zlecenia, bardzo polecam szkolenia tego typu. A jeśli szukacie kogoś, kto ma takie szkolenie i doświadczenie w czyszczeniu „dziwnych” przestrzeni, to piszcie śmiało!

Comments are disabled.

Alpiwork alpiniści Łódź